3 komentarze

  1. Mariusz Rakoski
    Mariusz Rakoski 24 stycznia 2013 z 18:13 |

    To doprawdy wskazane, żeby akcję przenieść do Polski (mam nadz., że współczesnej), bowiem… jak to? Pobożność musi być i koniec (to tak żartem, ale coś w tym jest… np. Szwedzi uważają nas za najbardziej egzotyczny kraj europejski, bo lubimy się bawić i wypić). Myślę, że po ‚Kaliguli” Augustynowicz, to kolejna premiera na którą warto czekać. Pozdrawiam zespół.

  2. Anna Parchimowicz
    Anna Parchimowicz 3 marca 2013 z 10:50 |

    Spektakl niesłychanie energetyczny i zmysłowy. Aktorstwo nie tylko poruszające dynamiką i sprawnością warsztatu, ale i wiarygodnością emocji. Nowy przekład ze wszystkimi intertekstualnymi dygresjami przemawia uniwersalizmem. Dla mnie to postmodernizm z ludzką i nieludzką twarzą, ale w najlepszym wydaniu. Widz „dostaje po oczach i uszach”, ale intelekt też musi dobrze napiąć, aż trudno nadążyć. Boję się tylko, że nie wszyscy będą chcieli. Duży teatr.

Możliwość komentowania jest wyłączona.