10 powodów, dla których warto przyjść na „Godzinę spokoju”

fot. Piotr Nykowski-11

„Godzina spokoju”, reż. N. Rakowski, Ewa Sobczak (Elsa), Konrad Pawicki (Michel), fot. P. Nykowski

Ostatni weekend czerwca w teatrze? Dlaczego nie? Podajemy 10 powodów, dla których warto zobaczyć komedię „Godzina spokoju”.

Powód pierwszy:
Teatralne wytchnienie – spektakl jest komedią, z której wychodzimy całkiem zrelaksowani i odprężeni.

Powód drugi:
Istotne tematy, na rozmowy po spektaklu – kłamstwa i kłamstewka, relacje rodzinne, poszukiwanie własnej niezależności, niezależnie od wieku.

Powód trzeci:
Podróż do Francji – spektakl jest satyrą na francuskie społeczeństwo, ale czy ten świat nie jest nam coraz bliższy?

Powód czwarty:
Scenografia – nowoczesne wnętrze mieszkalne, „jak z katalogu”, ale potrafi zaskoczyć.

Powód piąty:
Świetny tekst – pełen zwrotów akcji, z olbrzymią dawką dowcipu.

Powód szósty:
Doskonałe główne role: Konrad Pawicki w roli zdesperowanego męża, Joanna Matuszak (żona) i Ewa Sobczak (kochanka) miotające się między prawdą a kłamstwem, zbuntowany syn (Wojciech Sandach), w odjazdowej charakteryzacji.

Powód siódmy:
Fantastyczne role drugoplanowe – przezabawny Paweł Niczewski w roli hydraulika, wchodzący z impetem w świat głównego bohatera sąsiad (Marian Dworakowski) i przyjaciel (Robert Gondek).

Powód ósmy:
Reżyser – Norbert Rakowski, któremu zawdzięczamy m.in. kultowy spektakl „Bliżej”.

Powód dziewiąty:
Bo gramy w gmachu na Wałach Chrobrego, gdzie po spektaklu można kolejną godzinę spokoju zażyć w trakcie spaceru po okolicy.

Powód dziesiąty:
Bo to ostatni spektakl, jaki możecie zobaczyć przez wakacyjną przerwą! Śpieszcie się!