Wokół „świrów”. Na marginesie sztuki „moja mama leczy się u doktora oetkera”*

Rysunek do programu spektaklu, autor: Oliwia Ziębińska

Rysunek do programu spektaklu, autor: Oliwia Ziębińska

Temat choroby psychicznej w sztuce to norma, w kinie – klasyka, w literaturze – stała obecność. W teatrze sięgającym do relacji społecznych choroba psychiczna najczęściej jest mierzeniem się z tematem tabu.

Sztuka w spektrum choroby

Przykładanie narzędzi medycznych do wytworów ludzkiej wyobraźni zwykle prowadzi w ślepą uliczkę. Jeszcze sto lat temu jednak takie badania były cenne dla odkrywania ludzkiej psychodynamiki, wyobrażeń symbolicznych i mitów skutkując choćby wprowadzeniem pojęcia archetypu przez Carla Gustava Junga. Dziś wydaje się jednak, że dla świata sztuki kwestia zdrowia i choroby ma znaczenie marginalne – liczy się jedynie nieskończona możliwość rozszerzania pola artystycznych możliwości, którym stany zaburzeń psychicznych paradoksalnie sprzyjają.

Symptomatyczne, że pomiędzy światem zdrowych, a uwikłanych w chorobę, jest współczesny polski everyman Adaś Miauczyński. Jedna z najsilniejszych postaci polskiej kultury współczesnej pochodząca z dramatów i filmów Marka Koterskiego, pozostając w spektrum lęków, obsesji i natręctw jednocześnie staje się bliska doświadczeniu wielu z nas.

Kino kocha szaleńców

Nic tak jednak nie zbudowało naszej wiedzy na temat chorób psychicznych, jak kino amerykańskie. Ze względu na możliwość odbywania podróży w czasie kino pokazuje też dynamikę zmieniającego się, społecznego podejścia osób chorych. Niebagatelny wpływ ma na to zresztą także kwestia sposobów leczenia, rozwoju wiedzy medycznej oraz etyki lekarskiej. Sposób postępowania z osobami chorymi psychicznie pozostaje w końcu w bliskim sąsiedztwie opowieści o przemocy, czy też stosunku do nowonarodzonych.

Areną rozgrywania dramatów osób chorych staje się także szpital psychiatryczny, którego symbolika może wykraczać daleko poza skojarzenia ze światem chorych. Najsłynniejszy film o tej tematyce „Lot nad kukułczym gniazdem”, również inscenizowany jako tekst dla teatru, stał się punktem wyjścia do opowiadania o systemie totalitarnym. Drugi, absolutny klasyk – „Przerwana lekcja muzyki” to przede wszystkim opowieść o dojrzewaniu, przyjaźni i uczeniu się samoakceptacji. Podobnie jak „Lepiej być nie może” może pełnić rolę terapeutyczną, tzn. pokazywać, że kryzys prowadzi do zmiany pozytywnej i w istocie jest potrzebny.

Kim jest doktor Oetker?

Na tym tle dość zaskakująco pobrzmiewa już sam tytuł zaproponowany przez Sebastiana Majewskiego (dramatopisarza sygnującego tekst pilgrim / majewski). Odbiorca współczesny może usłyszeć pod brzmieniem tytułu pogardliwe powiedzonko „Twoja stara leczy się u doktora Oetkera” będący w pierwszej kolejności częścią litanii obraźliwych fraz typu „Twoja stara klaszcze u Rubika” lub mniej znanych – „Twoja stara maluje się w Paincie”,„Twoja stara myje okna w kopalni”, czy „Twoja stara kręci talerzem w mikrofali”. Pod pojęciem tym kryje się więc zarówno pogarda dla matki, jak i sugestia domniemanego braku „piątek klepki”.

Ciekawa w tym kontekście pozostaje mityczna obecność doktora Oetkera, postaci kojarzącej się z fikcyjną, wymyśloną personą potrzebną dla sprzedaży produktów. I tak jest w istocie, mimo tego, że ów Oetker żył naprawdę, miał na imię August i jako pierwszy zaczął produkować na masową skalę i sprzedawać w niewielkich torebkach „proszek do pieczenia”, a nieco później budyń w proszku.

Spektakl „moja mama leczy się u doktora oetkera” wychodzi naprzeciwko tematu choroby psychicznej i zaprasza widzów do wnętrza „ja”, gdzie tłoczy się więcej postaci – ci, pośród których żyjemy i pośród których cierpimy. Niezależnie od kontekstów, lektur i skojarzeń powoływany właśnie nowy świat spektaklu po raz kolejny, ale przecież inny, własny, oryginalny przeprowadzi nas drogą do spotkania z drugim człowiekiem.

Przedstawienie przygotowuje znany z dwóch szczecińskich realizacji „Judyta” oraz „Życie to sen” Wojtek Klemm. W kwietniu tego roku dużo pozytywnych głosów wzbudził pokazywany na festiwalu Kontrapunkt jego spektakl „Ojciec matka tunel strachu” zrealizowany w Starym Teatrze w Krakowie z Janem Peszkiem w roli głównej. Scenografię przygotowuje Magdalena Gut, kostiumy Julia Kornacka, ruch – Efrat Stempler, muzykę – Albrecht Ziepert. Premiera w najbliższą sobotę, kolejne spektakle 29 maja oraz od 1 do 5 czerwca.

*Całość tekstu znajdziecie w programie do spektaklu.