Teatr wrażliwości zmysłowej

"Życie to sen", Calderona, reż. W. Klemm, na fot. B. Biel (Rosaura), A. Kuzycz Berezowski (Segismundo), fot. W. Klemm

„Życie to sen” Calderona, reż. W. Klemm, na fot. B. Biel (Rosaura), A. Kuzycz-Berezowski (Segismundo), fot. B. Sowa

Radykalny w środkach, ekspresyjny, bezpruderyjnie zdzierający wszelkie zasłony między widzem a aktorem – tak mówią o teatrze Wojtka Klemma krytycy. Dziś piszemy, o języku scenicznym autora naszej najnowszej premiery „Życie to sen”.

Wierność myśli

Absolwent wydziału reżyserii Hochschule für Schauspielkunst „Ernst Busch” i długoletni asystent Franka Castorfa w berlińskiej Volksbühne, Wojtek Klemm, pojawił się w polskim teatrze w 2005 roku wraz rozkwitającym zainteresowaniem niemieckim teatrem postdramatycznym. Zjawisko to kojarzone było przede wszystkim z odrzuceniem tradycyjnej struktury tekstu dramatycznego na rzecz formy złożonej – literackiego recyklingu, samplowania, montażu, czy gry z iluzją. Łączy się także nieodmiennie z formą teatralną mającą bardzo często charakter groteskowy, prowadzący dialog z kulturą masową, a w swojej wymowie także polityczny, publicystyczny, czy ideowy.

Postdramatyczność w teatrze Wojtka Klemma w przestrzeni pracy nad tekstem nie jest oczywista. Z jednej strony chętnie tworzy on we współpracy z dramaturgiem, czy dramatopisarzem materiał będący kolażem tekstów (taki charakter miała stworzona wraz z Pawłem Demirskim „Omyłka” podpisana nazwiskami autorów – B. Prus feat. Konopnicka), z drugiej – odkrywa on dramaturgię nieco zapomnianą, dodając komentarze do tekstów w sposób, który dopełnia, a nie demontuje dramat.

judyta_kle_szc_03

„Judyta”Friedricha Hebbla w reż. Klemma na scenie Teatru Współczesnego w Szczecinie, na fot. M. Malikowska (Judyta), M. Dąbrowska (Mirza), fot. B. Sowa

Wbrew idei postdramatyczności czytanej wprost – Klemmowi właśnie zawdzięczamy zwrócenie uwagi na teksty cenionych  dramatopisarzy niemieckich – Heinricha von Kleista, Friedricha Hebbla, Bertolda Brechta, czy Heinera Müllera. Reżyser, czytając klasykę podporządkowuje ją jednak współczesności i myśli towarzyszącej dzisiejszej refleksji nad rzeczywistością. Klemm, poprzez znany tekst dramatyczny, często zaprasza więc do rozmowy na tematy z życia publicznego i politycznego, takie jak: krytyka kapitalizmu, niewiara w rewolucję społeczną, pytania o wspólnotę europejską i jej rozpad, władające nami utopie i ludzki wymiar władzy – ze wszystkimi jej słabościami.

Ruch, odruch, podświadomość

Teatr Wojtka Klemma to jednak przede wszystkim takie działanie wobec widza, które nie może pozostawić go obojętnym, bo odwołuje się do jego wrażliwości zmysłowej. Krytycy podkreślają, że spektaklami Klemma rządzą rytm, muzyczność i energia. Co to oznacza w praktyce? Łukasz Drewniak pisze:

Klemm lubi teatr siłowy, apsychologiczny. Opiera sceny na rytmie, do aktora dobiera się z zewnątrz, przez formę, gest, grymas. Każe mu skandować tekst, konfrontować się fizycznie z partnerem.

"Anatomia Tytusa Fall of Rome. Komentarz do Szekspira", Heinera Mullera, reż. W Klemm, Narodowy Stary Teatr w Krakowie, w centrum: Jan Peszek (Tytus), fot. B. Sowa

„Anatomia Tytusa Fall of Rome. Komentarz do Szekspira”, Heinera Müllera, reż. W Klemm, Narodowy Stary Teatr w Krakowie, w centrum: Jan Peszek (Tytus), fot. B. Sowa

W tym teatrze nie ma zatem żadnej oczywistości, jest za to ciągła prowokacja wynikająca z ogromnego dynamizmu w grze aktorskiej, poszukującej środków wyrazu przede wszystkim w fizyczności. Dopełnieniem efektu olbrzymiej ekspresji jest często głośna muzyka, ruchoma scenografia, czy zbiorowe układy taneczne. Klemm kreśli zdarzenia i relacje pomiędzy postaciami polifonicznie – w jednej scenie potrafiąc dotknąć autentycznego problemu generowanego przez tekst, dołożyć do tego pozornie nieadekwatny gest, a na koniec totalnie rozśmieszyć i rozładować napięcie.

Po co takie środki? Klemm zręcznie posługuje się groteską, co daje mu wolną rękę do gry z widzem na zaskoczenie i wywoływanie w nas emocji. Reakcją na teatr Klemma pozostaje więc w pierwszym kontakcie odruch, który nie jest wykonywany przez intelekt, ale opiera się na wrażliwości zmysłowej. Reżyser proponuje więc inny sposób dyskusji – to, co mogłoby być poddane rzeczowej argumentacji wpisuje w ludzką energię sprzeczności zrodzoną w ciele i jego interakcjach z otoczeniem. Jaki jest efekt? Niesamowity – zmysłowy, mocno dotykający sfer, które zwykle dziś (nie tylko w teatrze) wyciszamy.

Klemm w Europie

Na koniec jeszcze jedno ważne wskazanie – Wojtek Klemm, również poprzez określoną formę komunikacji z widzem, potrafi nawiązać kontakt z odbiorcą zarówno w Krakowie, jak Berlinie, Wiedniu czy Grazu. Rozpięty pomiędzy dwoma kręgami kulturowymi potrafi dotknąć problemów danych społeczności i jednocześnie zaprosić ich do refleksji dotyczącej szerszej wspólnoty – europejskiej, której dotyczą dziś w podobne systemy polityczne, czy zmiany społeczne i obyczajowe.

Zobacz fragmenty „Nory” Ibsena – spektaklu Wojtka Klemma zrealizowanego w lutym 2012 roku w Schauspielhaus Graz.

Najnowszy spektakl Klemma „Życie to sen” ma premierę w najbliższą sobotę – przedstawienie można obejrzeć w najbliższym czasie także 3, 6, 7, 8, 9 i 10 marca. Zarezerwuj bilet.

Wojtek Klemm w scenografii do "Judyty", fot. K. Wiech

Wojtek Klemm w scenografii do „Judyty”, fot. T. Wiech

Wojtek Klemm ur. się 1972 r. w Warszawie. W 1985 r. wyjechał do Niemiec. Absolwent wydziału reżyserii Hochschule für Schauspielkunst „Ernst Busch”. Pracował jako asystent reżysera i reżyser w teatrach w Austrii i Niemczech. Tłumaczył polskie teksty literackie na język niemiecki. Był asystentem min. D. Gotscheffa i Th. Bischoffa, a latach 2002-2005 asystentem Franka Castorfa w berlińskiej Volksbühne. W sezonie 2005/2006 był etatowym reżyserem w Volkstheater Wien, gdzie zrealizował austriackie prapremiery  Fritza Katera („3z5 milionow”) i Dukovskiego („Die andere Seite/Druga strona”). W Polsce pracuje od 2005 r. Reżyserował w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku („Kronika zapowiedzianej śmierci” wg Gabriela Garcii Marqueza,  polska prapremiera), Teatrze Powszechnym w Warszawie („Omyłka” wg Prusa/Konopnickiej/Demirskiego, polska prapremiera), w Starym Teatrze w Krakowie („Piekarnia” Brechta, polska prapremiera) i we Wrocławskim Teatrze Współczesnym („Cement” Muellera). W sezonie 2007/2008 był dyrektorem artystycznym Teatru im. Norwida w Jeleniej Górze.