Tabletka glamour

madWomenPlakat_www2– Co robisz? – zapytałam wczoraj plastyczkę teatru, Krystynę Mruk, wchodząc do jej pracowni. – Tabletkę glamour – odpowiedziała spokojnie – rekwizyt do najnowszej premiery. Nie zdradzę, czymże owa tabletka jest i jak będzie wyglądała, zaintrygowana przedmiotem opowiem dziś o tym, dlaczego już za dwa tygodnie warto wybrać się na nową sztukę – „Mad Women” Natalii Mołodowiec w reżyserii Barbary Wiśniewskiej. 

Od „Mad Mena”…

Punktem wyjścia do zarysowania akcji dramatu Natalii Mołodowiec jest kultowy amerykański serial „Mad Men” (w Polsce emitowany był na TVP Kultura). Mówienie o nim kultowy nie jest przesadą, bo rzeczywiście był to jeden z najlepszych seriali w najnowszej historii amerykańskiej telewizji, rozbijający bank nagród telewizyjnego przemysłu filmowego (Emmy i Złote Globy). Siłą produkcji była świetnie zarysowana fabuła i postaci oraz gorący temat społecznych zmian w Ameryce lat 60. ubiegłego wieku, wciąż sięgający do czasów współczesnych. Przestrzenią do ukazania dramatu głównego bohatera (Don Draper grany przez Jona Hamma) jest agencja reklamowa, gdzie liczy się refleks, wyścig i sukces. Sam bohater podejmując ryzykowane decyzje w pracy prowadzi też podwójne życie uczuciowe rozpięte pomiędzy żoną, a kolejnymi kochankami.

Ciekawym wątkiem pojawiającym się w serialu jest oczywiście kwestia płci, a właściwie równości płci, walki jaką muszą podejmować kobiety, aby zaistnieć na rynku pracy. Prym w agencji wiodą mężczyźni – perfekcyjnie ubrani i ufryzowani, „białe kołnierzyki” wokół których „kręcą się” się kobiety pełniące niskie role w hierarchii firmy (sekretarki, asystentki). W przestrzeni społecznej widoczni są także czarnoskórzy Amerykanie mający pozycję najniższą (windziarz, opiekunka, sprzątaczka).

Są lata 60. – Ameryka jest u progu wielkich przemian, ruchów społecznych, jak hipisowski, czy druga fala feminizmu. W domach perfekcyjnie ubrane panie domu wydają przyjęcia i pełnią rolę obsługujących mężów oraz wychowujących dzieci. Oglądając serial można wyobrazić sobie drogę, jaką przebyło społeczeństwo amerykańskie do czasów dzisiejszych, do kraju szczycącego się ideałami wolności i równości.

…do „Mad Women”

Natalia Mołodowiec  pisząc tekst „Mad Women” w przestrzeni agencji reklamowej współczesnej, bliższej polskim realiom umieszcza kobiety. Poprzez dramat zadaje pytanie: jaki świat, po wszystkich przełomach, z którymi się spotkaliśmy, budują współczesne kobiety? Jakie wzorce zachowań kultywują w systemach pracy stworzonych niegdyś przez mężczyzn? Jak wygląda relacja ich sfery publicznej i prywatnej?

W przedstawieniu reżyserowanym przez Barbarę Wiśniewską grają: Barbara Lewandowska, Maria Dąbrowska, Magdalena Wrani-Stachowska, Ewa Sobczak, Magdalena Myszkiewicz. Wszystkie spotykają się w agencji, której zlecono wykonanie nowego zadania: stworzenia kampanii dla nowych środków farmaceutycznych przeznaczonych wyłącznie dla kobiet. Poszukiwanie najlepszej formy reklamy dla Xymilonu, leku powodującego… szczęście, staje się punktem wyjścia do poznania bohaterek. Patrząc na „tabletkę glamour” nie mam jednak poczucia, że spektakl będzie tylko i wyłącznie psychologiczną wiwisekcją kobiecej duszy. Za tabletką czyha na widza dowcip, niekoniecznie oczywisty.

Spektakl powstaje w ramach projektu kuratorskiego Piotra Ratajczaka PIKSELOZA. Projekt obejmuje realizację niskobudżetowych spektakli wychodzących naprzeciw dzisiejszym lękom i obawom dotyczącym przyszłości naszego świata. Terroryzm, zagrożenie wojnami, ekspansja radykalnego islamu, globalne kontrasty ekonomiczne, skrajny populizm polityczny, emigracja biednego południa do bogatej północy to tylko przykłady tematów (inspirowanych często tak popularnymi dziś reportażami), którymi zajmą się młodzi twórcy. PIKSELOZA jest także szansą poszukiwania nowego języka dla teatru – stwarzanego przez debiutantów w eksperymentalnej przestrzeni sceny Malarnia oraz miejscem żywego kontaktu z widzami.

Tylko kobiety

„Mad Women” jest pierwszą w historii produkcją Teatru Współczesnego stworzoną wyłącznie przez kobiety (realizatorki i aktorki).

Natalia Mołodowiec, dramatopisarka. Absolwentka kulturoznawstwa na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Kilkakrotna laureatka Konkursu dla Młodych Dramaturgów przygotowywanego przez Polski Ośrodek ASSITEJ w Warszawie. Uczestniczka międzynarodowych warsztatów dramaturgicznych INTERPLAY oraz obozów i warsztatów dramaturgicznych organizowanych przez PO ASSITEJ.

Barbara Wiśniewska, absolwentka reżyserii warszawskiej Akademii Teatralnej.Dwukrotna laureatka Stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za wybitne osiągnięcia, laureatka Nagrody im. Z. Krawczykowskiego przyznawanej przez Rektora Akademii Teatralnej. Zadebiutowała w Teatrze Studio w Warszawie, gdzie wyreżyserowała „Baby Doll” Tennessee Williamsa (kwiecień 2015), następnie w Teatrze Ateneum zrealizowała „Nic się nie stało” Wacława Holewińskiego (czerwiec 2015), jej ostatnią premierą jest „Bezwietrzne lato” Doroty Wójtowicz przygotowane w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym w Koszalinie (październik 2015). W 2014 wyreżyserowała koncert „Kweer myuzik” w Folkoperan Stockholm (Szwecja). Od 2012 współpracuje z Teatrem Wielkim – Operą Narodową, gdzie trzykrotnie asystowała Mariuszowi Trelińskiemu („Latający Holender”, „Manon Lescaut”, „Jolanta/Zamek Sinobrodego”). Jej etiuda reżyserska „Julia musi umrzeć” na podstawie dramatu Szekspira została wyróżniona na Festiwalu Baltic House Theater Festival w St. Petersburgu (Rosja).

Karolina Fandrejewska, scenografka i kostiumografka. Studentka profesora Andrzeja Kreütza-Majewskiego i Grzegorza Kowalskiego. Tworzy instalacje artystyczne, wideo arty oraz filmy. W 2008 zrobiła scenografię do bajki Katarzyny Kozyry „Summertale”. W operze debiutowała w 2012 scenografią do „Cosi fan tutte” Mozarta w reżyserii Ryszarda Cieśli (Teatr Wielki – Opera Narodowa, Warszawa). Od 2007 współpracowała m.in. z: Aldoną Farrugią, Ulrike Hager, Magnusem von Hornem, Katarzyną Kozyrą, Kamilą Michalak, Miką Rosenfeld, Aleksandrą Dziurosz, Szymonem Waćkowskim, Andrejsem Žagarsem. Dla Barbary Wiśniewskiej przygotowywała scenografię i kostiumy do spektakli „Bezwietrzne lato” oraz „Nic się nie stało”. Obecnie pracuje nad projektem scenograficznym do wystawy o Katarzynie Kobro w Muzeum Sztuki w Łodzi.

Paulina Góral, absolwentka Wiedzy o Teatrze warszawskiej Akademii Teatralnej. Asystentka reżysera światła Felice Ross przy spektaklach Mariusza Trelińskiego (Teatr Wielki – Opera Narodowa w Warszawie), Grzegorza Jarzyny (TR Warszawa) oraz przy „Kabarecie Warszawskim” Krzysztofa Warlikowskiego (Nowy Teatr w Warszawie). Jako samodzielny reżyser światła pracowała m.in. przy spektaklach „Baby Doll”, „Nic się nie stało”, „Bezwietrzne lato” w reżyserii Barbary Wiśniewskiej, „Nie trzeba” w reżyserii Kamili Michalak (Wrocławski Teatr Współczesny), „Siedem Grzechów Głównych” w reżyserii Miki Rosenfeld (Warszawska Opera Kameralna).