Synowie Ulsteru, córy Irlandii

Realizacja scneniczna sztuki "Wspomnijcie synów Ulsteru" w reż. Padraica McIntyre, Nomad in association with Livin Dred Theatre Company, fot. Tristram Kenton

Realizacja sceniczna sztuki „Wspomnijcie synów Ulsteru”, reż. Padraic McIntyre, Nomad in association with Livin Dred Theatre Company, fot. Tristram Kenton

W czasie prezentacji spektaklu „Greta Garbo przyjechała”, w tym tygodniu w Teatrze Współczesnym, kupić można książkę z dramatami Franka McGuinnessa – „Wspomnijcie synów Ulsteru” w promocyjnej cenie. Jeśli nie zdążycie jej nabyć – publikacja dostępna jest także na stronie wydawcy – Agencji Dramatu i Teatru ADiT.

Frank McGuinness to z jednej strony, parafrazując tytuł znanego filmu, „pisarz prowincjonalny”, z drugiej zaś kosmopolityczny, bo ośmielający się z perspektywy prowincjusza krytykować dorobek cywilizacji europejskiej, opierającej się na kolonializmie i eliminacji najsłabszych.  McGuinness nie dość że pochodzi z Irlandii, żyjącej od zawsze w cieniu swojej Wielkiej siostry Brytanii, to jeszcze z małego, nieliczącego się miasta na północy, co sprawia że w swoich utworach nieustannie mierzy się z doświadczeniem lokalności. A robi to poprzez strategię „spojrzenia z oddali”, którym ośmiela się mierzyć kulturę europejską i pokonywać lokalny kompleks, który nie od dziś dręczy również tożsamość Polaków. „Spojrzenie z oddali” zakłada nie tylko dystans geograficzny, ale też czasowy.

Najlepiej widać to w utworze Mary i Lizzie, w którym widzimy dwie irlandzkie kobiety, wrzucone w wir historii europejskiej oraz zmagające się z ograniczeniami nakładanymi przez ówczesną kulturę. W dramacie tym bezlitośnie kompromituje też niektóre instytucje, z religią i kościołem na czele (sam mając sympatie katolicko-republikańskie). Podobnie czyni w Niewinności, gdzie jako wzór artysty i nonkonformisty stawia włoskiego malarza Caravaggio.

ADIT_wydawnictwoPrzejrzenia się w innych kulturach (choć językowo i terytorialnie bliskich) dokonują bohaterowie Ktoś, kto będzie nade mną czuwał, w której McGuinness dowodzi jak bezsensowne są lokalne konflikty i jak tracą znaczenie wobec nieznanej, zupełnie obcej siły. Podkreśla tutaj wartość zjednoczenia wobec niebezpieczeństwa, które może nas zaskoczyć. Inny, choć pozostający w kontekście poprzednich problem, podejmowany przez McGuinnessa we Wspomnijcie synów Ulsteru, to etos patriotyczny oraz temat bezsensownej śmierci za ojczyznę. Zupełnie wyjątkową propozycją jest dramat psychologiczny Jedzie Cygan drogą, z idiomatyczną dla literatury irlandzkiej figurą nieobecnego. Jedna z najnowszych sztuk Franka McGuinnessa pokazuje nam, że uporać się z traumą możemy postępując z nią brutalnie – czyli poprzez konfrontację z prawdą, chociażby najgorszą.

Założeniem antologii Wspomnijcie synów Ulsteru i inne sztuki była prezentacja jak najszerszego spektrum twórczości dramatycznej Franka McGuinnessa. W publikacji znajdziemy  utwory starsze, ale przełomowe i rewolucyjne, dzięki którym pisarz zyskał sławę nie tylko w Irlandii, ale też na świecie. Dwa ostatnie teksty, w tłumaczeniu Klaudyny Rozhin, są zaś jednymi z nowszych, ale odnoszących sukcesy na irlandzkich i brytyjskich scenach, m.in. na Broadwayu i West Endzie.

Książkę można kupić w kasie teatru oraz u bileterek w cenie 30 zł. Polecamy!

***

Przeczytaj także:

– recenzję tomu „Wspomnijcie synów Ulsteru” Aleksandry Kubas pt. Męski świat.

– felieton Joanny Derkaczew o twórczości Franka McGuinnesa pt. Jak ukraść dziewięć „Ibsenów”.

***

W artykule wykorzystano fragmenty tekstu promocyjnego przesłanego przez ADiT.

PS Cytat z dramatu „Mary i Lizzie”:

zdjęcie-25