„Piękny widok” na finał sezonu

Rozpoczęły się próby do sztuki Sławomira Mrożka „Piękny widok” w reż. Bogdana Cioska, której premiera odbędzie się w maju na scenie Teatru Małego.

Jedną z najnowszych sztuk Mrożka z 1998 roku przygotuje reżyser mający duże doświadczenie w realizacji sztuk wybitnego dramatopisarza (wyreżyserował m.in. „Rzeźnię”, „Pieszo” i „Kontrakt”). Scenografię zaprojektuje Andrzej Witkowski, kompozytorem muzyki jest Paweł Moszumański. Główne role w spektaklu zagrają: Anna Januszewska (Ona, Mary-Lou) i Marian Dworakowski (On, Nick).

ciosek na www

Bogdan Ciosek, fot. teatr-rozrywki.pl

Dla reżysera Bogdana Cioska jest to powrót po ponad trzydziestu latach do Teatru Współczesnego w Szczecinie. Debiutował on (wraz ze scenografem Andrzejem Witkowskim) właśnie na scenie przy Wałach Chrobrego w 1982 roku spektaklem „Caligula” Alberta Camusa, w którym Caesonię grała obecna w obsadzie „Pięknego widoku” Anna Januszewska.

„Piękny widok” to jedna z najbardziej zagadkowych sztuk Mrożka, po którą sięgnął jedynie Teatr Telewizji krótko po publikacji tekstu. Ówczesną realizację przygotował Janusz Kijowski a główne role grali: Krystyna Janda (Ona, Mary-Lou), Janusz Gajos (Nick) i Krzysztof Wakuliński (On). Na swoją sceniczną premierę, która odbędzie się w Teatrze Współczesnym w Szczecinie dramat czekał więc aż piętnaście lat.

O czym jest sztuka i na czym polega jej tajemnica? „Piękny widok” składa się z dwóch aktów. Pierwszy, noszący tytuł „Wakacje” odbywa się w hotelu powstałym z dawnego klasztoru, do którego trafia para dojrzałych małżonków (kochanków?). Serię napisanych z poczuciem humoru scen uwodzenia przerywa zagadkowe zdarzenie. W drugim akcie, noszącym tytuł „Goście Abrahama” również ma ono miejsce, a jego bohaterowie są wobec siebie jeszcze bardziej tajemniczy niż na początku. Do ich wzajemnych relacji, które Mrożek kreśli z właściwym sobie dowcipem i psychologicznym wyczuciem, nieustannie wdziera się naznaczony konfliktami zbrojnymi i wielką polityką świat zewnętrzny, który zadziwia i zmienia tok zdarzeń.

Józef Opalski, w komentarzu do opublikowanego w 1999 roku dramatu, na łamach „Dialogu” wskazywał:

„Piękny widok” jest sztuką jaką się już dziś nie pisze. Prowokująco staroświecką i bezczelnie dobrze skrojoną. Mistrzowski dialog, świetne role, precyzja konstrukcji godna najlepszych wzorów… A jednocześnie już tak dawno nie czytałem sztuki, która w tak atrakcyjnej teatralnie formie mówiłby tyle o naszym obłąkanym i przerażającym świecie. Szydzi i przestrasza. Na dodatek powraca do coraz bardziej zapomnianej tradycji literackiej, w której świat pokazuje się – horrible dictu – przez człowieka.