Dla kogo jest “Sztuka reżyserii”?

Dwa wydania "Sztuki reżyserii", fot. K. Paradowska

Dwa wydania „Sztuki reżyserii”, fot. K. Paradowska

Do księgarń i bibliotek trafia właśnie drugie wydanie publikacji Zygmunta Hübnera „Sztuka reżyserii” z 1982 roku. Dla kogo może być dziś ta książka – czy tylko dla reżyserów lub tych, którzy chcieliby nimi zostać?

Wydawnicza niespodzianka i bogactwo fotografii

Zacznijmy od niebagatelnej formy tejże książki, która pojawia się dziś dzięki Fundacji Teatru Myśli Obywatelskiej im. Zygmunta Hübnera. Dawne wydanie z 1982 roku było maleńką książeczką, kieszonkową, można powiedzieć. Nowe wydanie – w twardej oprawie jest znacznie większe, zatem każe myśleć o innym ułożeniu treści, może większej czcionce. Kiedy jednak otwieramy książkę, tuż po wstępie ukazuje się niemal „włożone” do środka dawne wydanie. Wita nas okładka, kolejne strony są niby-przedrukami stron z poprzedniego wydania… Książka w książce? To tylko pozór. Szybko orientujemy się, że jednak czcionka jest inna, całość inaczej złożona, w środku znajdziemy inne ilustracje. Śledzenie różnic pomiędzy wydaniami może być fascynujące, tym bardziej, że materiał ilustracyjny jest przebogaty i nietypowy, a przy tym, w nowym wydaniu – w zdecydowanie lepszej jakości.

Każdy, kto uwielbia „zaglądać za kulisy” i choć trochę ciągnie go publikacji czy filmów typu „making off” znajdzie tu sporo ciekawostek. Na zdjęciach „w pracy” m.in.: Grotowski, Wajda, Szajna, Swinarski, ale i Czechow czytający swoją sztukę, Bergman, Chaplin czy Kieślowski, zatem też reżyserujący filmy, znani aktorzy i dramaturdzy. Niesamowite, z punktu widzenia współczesności, wydają się zdjęcia bardzo stare, jak to ze strony 142, pt. „Próba Kobiety zabitej dobrocią prowadzona przez Jacquesa Copeau w Limon pod Paryżem z 1913 r., wystylizowana do granic możliwości, ze spoczywającym u stóp aktorów psem. Fotografie w „Sztuce reżyserii” są rodzajem „krótkiej historii teatralnych prób” – od starożytnej mozaiki po współczesność i stanowią odrębną, niezwykle interesującą opowieść.

Reżyser czyta, ustala, prowadzi, zasiada, staje

Choć książka pochodzi z czasów, kiedy teatrologia w Polsce nie znała jeszcze pojęcia performatyka, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że jest pisana ze współczesnego punktu widzenia. Kiedy bowiem Hübner zaczyna pisać o teatrze, na początku przedstawia szeroką panoramę widowisk, pisze o teatrze życia codziennego, a kiedy mówi o spektaklach – skupia się na działaniu, mówi o praktyce i zachowaniach, przepływającej grze związków i relacji. Kolejne rozdziały książki prowadzą nas bowiem przez aktywności reżysera, który sztukę interpretuje, jest organizatorem, rzemieślnikiem, widzem i artystą w jednym.

Dynamizm w opisie działań jest zapewne kluczem do tego, że lektura tej książki może być naprawdę pasjonująca. Dla kogo? Osoba, która, tak jak ja, pracuje w teatrze, może ją czytać nawet z niejakim rozbawieniem. Przywoływane przez autora sytuacje, nierzadko anegdotyczne, nazywanie osobowości reżyserów i przepływających między ludźmi energii w teatrze wyzwala własne wspomnienia, skojarzenia, uśmiech, również na temat konfliktów. Zatem z całą pewnością będzie to książka atrakcyjna dla tzw. środowiska teatralnego – powinni ją przeczytać aktorzy i inni twórcy teatralni, ale też inspicjenci, działy literackie teatrów, biura obsługi widzów, dla których, (pracujących niejednokrotnie pod pręgierzem reżysera), ta książka może okazać się wręcz terapeutyczna.

Uczeń, mistrz, emocje

„Sztuka reżyserii”, w moim przekonaniu, może być też lekturą, dla wszystkich, którzy jeszcze niewiele wiedzą o teatrze, a w zasadzie nie wiedzą nic. Zygmunt Hübner jest doskonałym przewodnikiem zarówno po historii teatru, jak i uczy dobrego obyczaju, „bycia w teatrze” i zachowywania się wobec ludzi teatru. Co więcej – w książce tej większość czytających znajdzie treści nowe, o których powszechnie wie się bardzo mało, albo nic, bo któż z nas był choćby kiedykolwiek na teatralnej próbie? Z książki dowie się zatem, jak tam jest, a także dlaczego jest tam najmniej pożądanym gościem…

Publikacja Fundacji Teatru Myśli Obywatelskiej jest też na pewno idealną lekturą dla tzw. widzów zaangażowanych, tych, którzy lubią przychodzić do teatru, a nawet chcieliby w nim zrobić coś więcej. Nie mam wątpliwości, że z książki tej wiele nauczą się animatorzy kultury, nauczyciele, a zasadzie każdy, kto ma ambicje lidera i chciałby kogokolwiek zarazić swoją pasją.

Zygmunt Hübner przygląda się z wnikliwością, ale i prostotą międzyludzkim konfliktom powstającym na linii „uczeń-mistrz”, uczy je rozwiązywać, wskazując źródła. Mówi o zazdrości, ludzkiej małości, kompleksach. Mówi o sukcesie, zwycięstwach, talencie i jak, z tymi, pozornie przyjemnymi rzeczami… sobie poradzić. Wszystkie te treści pojawiają się jednak „pomiędzy” zaangażowaniem w nazywanie świata teatru, sztuki, tworzenia. Książka ta wymyka się zatem typowo współczesnym kategoryzacjom, jest przede wszystkim świadectwem przeżywania profesji, z którą, jako formą pracy z ludźmi – można się identyfikować.

Post scriptum

Nie jest oczywiście tak, że wszystko, o czym pisze Hübner należy przyjąć za prawdę niezmienną i zawsze obowiązującą. Kilka hübnerowskich wskazań można zapewne poddać pod dyskusję, jak choćby sugestię, że przed właściwą premierą spektaklu należy go obwozić „po prowincji” dla sprawdzenia, a potem poprawić i stworzyć ostateczną wersję dla krytyków i… hmm… „lepszej” publiczności? Ta teza wydaje się co najmniej z niedzisiejszego świata, choć podobno ponad dwadzieścia lat temu, jeszcze tak przestarzała nie była.

W nowym wydaniu znajdziemy też posłowie. Z autorem „Sztuki reżyserii” wchodzi w dialog reżyserka Anna Augustynowicz, laureatka pierwszej edycji nagrody im. Zygmunta Hübnera CZŁOWIEK TEATRU. Śledząc wybrane myśli reżysera, umieszcza je we współczesnym życiu teatralnym, niejednokrotnie we własnej relacji z aktorami, a nierzadko z młodymi reżyserami, z którymi pracowała, jako dyrektor teatru. Co ważne, dzisiejsza perspektywa nie wydaje się być odległa, choć zmiana formuły pracy, choćby działania związane z tzw. projektami wymuszają nowe spojrzenie na „sztukę reżyserii”.

Dla kogo zatem może być ta książka? Próba identyfikacji kruchej tkanki teatru tworzonej przez ludzką energię może zainteresować przede wszystkim ludzi wrażliwych, poszukujących, tych, którzy potrzebują spotkania z drugim człowiekiem, po to, żeby dowiedzieć się więcej o sobie.

Zygmunt Hübner, Sztuka reżyserii, wyd. Fundacja Teatru Myśli Obywatelskiej im. Zygmunta Hübnera, Warszawa 2014