Czy nieśmiertelni mogą umrzeć? [Konteksty]

Plakat do spektaklu "kalifornia nieśmiertelni" w reż. Szymona Kaczmarka; projekt plakatu: Oliwia Ziębińska

Plakat do spektaklu „kalifornia nieśmiertelni” w reż. Szymona Kaczmarka; projekt plakatu: Oliwia Ziębińska

 14 października odbędzie się premiera spektaklu „kalifornia nieśmiertelni”, budzącego demony przeszłości rodem z filmów Polańskiego! Zresztą Polański i jego „Dziecko Rosemary „to tylko jedni z bohaterów dramatu! Co wydarzyło się w rok po powstaniu znanego filmu, a co zostanie wybudzone w obecnym sezonie teatralnym? – tuż przed premierą monodramu pisze Katarzyna Kowalewska.

 

Nowy monodram Macieja Litkowskiego wyciągnie na światło dzienne, a właściwie światło sceniczne, baśń udokumentowaną – odległą, niesamowitą, magiczną, ale opartą na faktach. Mowa tu o reportażu Krzysztofa Kąkolewskiego „Jak umierają nieśmiertelni”, w swoim czasie bardzo głośnego i skandalizującego, dziś niestety raczej zapomnianego. Czarna seria śmierci roku 1969, legenda pięknych dwudziestoletnich przyblakła, mrok wydarzeń zagubił się w mroku posuwającej się naprzód historii. Bohaterowie tamtego czasu coraz częściej funkcjonują jako pozycje w encyklopediach, które trzeba odnaleźć pod prawidłową literą.

Fatum roku 1969

W tym sezonie teatralnym miejsca, obrazy, rozmowy mają ożyć na nowo. Także przekleństwo roku 1969 – będącego datą śmierci Krzysztofa Komedy, Marka Hłaski, a także ofiar masakry Charlesa Mansona: Wojciecha Frykowskiego oraz ciężarnej Sharon Tate. Czy istnieje jakiś związek między serią morderstw fatalnego roku, a powstałym wcześniej scenariuszem horroru i muzyką słynnej kołysanki Komedy? Co jeszcze działo się w tym czasie? Jak wpłynęło to na minione wydarzenia, a jak na naszą ich percepcję?

Co zobaczymy w serii obrazów i wspomnień? Czy okażą się poszlakami, z których spróbujemy utkać własną interpretację minionych wydarzeń? A może to tylko chaos, domysły bez pokrycia? Spektakl „kalifornia nieśmiertelni” nie zszyje za nas wielobarwnych nici wątków w ciąg przyczynowo-skutkowy. Widz może je skomponować w czarny kryminał, horror, tragiczny dramat, poetycką metaforę… Zadać pytanie o zasadę organizującą wypadki: chaos, przeznaczenie, siłę wyższą?

Wywoływanie duchów

Monodram podzielony jest na części tematyczne, których dominantą są różnorodne motywy: postaci, miejsca, tytuły… Na pewien czas zdają się niknąć, by pojawić się znowu. Czasem ze szczeliny wydobywa się inna historia, bardziej odległa, pragłos. Sytuuje to historię nieśmiertelnych – zgodnie z przydomkiem –  poza czasem przypisanym im przez ziemskie życie. Pojawiają się motywy obrzędowe, baśniowe postaci, a zatem – symbole, archetypy, funkcjonujące od wieków w ludzkiej podświadomości. Jakie jest miejsce pięknych dwudziestoletnich obok nich? Czy rzeczywiście są oni nieśmiertelni?

Tak wydawało się Kąkolewskiemu, kiedy na początku lat 70. wyruszył do Stanów z biletem do Kalifornii i 204 dolarami w kieszeni. Wtedy wydarzenia były niezwykle świeże, ekstrawaganckie życie gwiazd, komuny hipisowskie były tematem skandalizującym, w wielu kręgach zakazanym. Reportaż Kąkolewskiego czytelnicy wyrywali sobie z rąk, wycinali jego fragmenty z „Kultury”, sprzedawali kopie wycinków na czarnym rynku… „kalifornia nieśmiertelni” zweryfikuje, na ile legenda lat 60. wciąż żyje i rezonuje.

Czy duchy z przeszłości rzeczywiście pojawią się na scenie? Jakie demony zostaną wywołane? Odpowiedzi przyniesie 14. października.

 

Katarzyna Kowalewska

 

Premiera spektaklu „kalifornia nieśmiertelni” już w najbiższą sobotę, 14 października o godz. 20:00 w Teatrze Małym (Deptak Bogusława X 6).
Na kolejne pokazy zapraszamy 15 października o godzinie 17:00, później gramy 3 listopada ( o 19:00) oraz 4 i 5 listopada o 17:00.
Do zobaczenia w Teatrze Małym!