Czarno biały, ale jakże kolorowy… [recenzja]

22.01.2013 Szczecin Teatr Wspolczesny spektakl pt. Dobry wieczor Fogg rez. Arkadiusz Buszko foto Bartlomiej Sowa

Maciej Litkowski, „Dobry wieczór Fogg”, reż. Arkadiusz Buszko

Choć czasy, w których żył i tworzył Mieczysław Fogg pamięta się jako czarno-białe, to przedstawienie „Dobry wieczór Fogg” w reżyserii Arkadiusza Buszki udowadnia, że było zupełnie odwrotnie – wesoło, radośnie i kolorowo. Brak barwnej telewizji i fotografii nie odzwierciedlał charakteru ani nastroju muzyki, która w latach trzydziestych miała swój początek. Mieczysław Fogg jak się okazuje był multimedialnym, zabawnym, nowoczesnym twórcą w owych czasach – pisze w recenzji spektaklu „Dobry wieczór Fogg” Katarzyna Knyszyńska.

 

Hipnotycznie…

Od samego wejścia na widownię Teatru Małego dostrzec można bogatą, wielowymiarową, scenografię jak na tę niewielką scenę przystało. Przyznam szczerze, że byłam ciekawa jak tym razem scenografom – Agnieszce Miluniec i Maciejowi Osmyckiemu uda się zaskoczyć widza na scenie, której rozmiar jest sporym ograniczeniem w realizacji przedstawień. I nie zawiodłam się! Oprawa spektaklu jest spójna, utrzymana w hipnotyzującej czarno-białej konwencji op-art, a zarazem nie  nudna. Zmieniające się wielokrotnie czarno-białe plansze tworzące efekt iluzji, drewniane krzesła z namalowaną spiralą sprawiają, że widz (nawet ten najmłodszy!) jest w stanie zanurzyć się w klimacie i twórczości Fogga. Jedynym ”żywym” dotychczas elementem scenografii jest radio, z którego słychać biograficzną audycję radiową, której głosu użycza aktor Teatru Współczesnego – Marian Dworakowski. Tuż za radiem umieszczono ruchome obiekty, skrzętnie symbolizujące fale radiowe.

 

Przebojowo…

„Dobry wieczór Fogg” to pierwsza muzyczna inscenizacja Teatru Małego nawiązująca do przedwojennych kabaretów. Spektakl składa się z siedemnastu utworów, które układają się w pewnego rodzaju narrację biograficzną. Repertuar obfituje nie tylko w najbardziej znane przeboje. W przedstawieniu mowa również o Szczecinie, z którym Mieczysław Fogg był związany. Na scenie pojawiają się ubrani na czarno i biało aktorzy: Grażyna Madej, Iwona Kowalska, Maciej Litkowski i Wiesław Orłowski, którzy na wstępie genialnie wykonują „Czerwonego kapturka”. Umiejętności wokalne aktorów są na bardzo wysokim poziomie, co gwarantuje właściwy odbiór repertuaru muzycznego. I choć rozpiętość wiekowa widzów na widowni jest dość szeroka, to nawet najmłodsi widzowie nie będą znużeni. Zabawne i bliskie oryginałom aranżacje klasycznych piosenek takich jak „Fredzio”, „Cztery nogi”, „Jesienne róże”, „Ostatnia niedziela” czy „Oczy czarne” rozbawiają i skłaniają do wspomnień minionych lat.

 

… i dla każdego!

Wybuch śmiechu wywoła iście ekspresyjna, komediowa realizacja piosenki „Gwiżdżę na wszystko” Iwony Kowalskiej oraz „Pamiętam twoje oczy” w wykonaniu Wiesława Orłowskiego. Z perspektywy młodego widza jestem w stanie stwierdzić, że spektakl „Dobry wieczór Fogg” jest przeznaczony dla każdej kategorii wiekowej. Piosenki są nadal aktualne i uniwersalne. Odświeżenie pamięci oraz docenienie kultowych szlagierów Mieczysława Fogga i chóru Dana przez Arkadiusza Buszko, zasługuje na pochwałę. Imponujące są również kostiumy – kropki, paski, zygzaki – przewijające się przez całe 70 min przedstawienia. Warto się na nie wybrać już 28, 30 września i 1 października. W końcu to „Ostatnia niedziela” przed powrotem na uczelnię, zatem studenci- czas na Was!

 

Zapraszamy do Teatru Małego – spektakl „Dobry wieczór Fogg” grany będzie 28 września o godzinie 19:00 i 30 września o 17:00.