Cały świat gra komedię

To, że żyjemy w formie komicznej, a całe nasze działanie warte jest śmiechu, odkrył Arystofanes już w V. wieku przed naszą erą. Przed premierą spektaklu „Między nogami”, opartej na tekstach najsłynniejszego komediopisarza antyku, przypominamy jego niepokorną i żywiołową twórczość oraz świat, dla którego tworzył. 

Teatr dla tysięcy

Jeśli dysponowalibyśmy wehikułem czasu zdolnym przenieść nas na widownię teatru starożytnej Grecji, moglibyśmy się bardzo zdziwić. Po pierwsze, siedzą na niej sami mężczyźni, a grają również mężczyźni, stąd obecność wielu z nas byłaby tam niewskazana. Amfiteatralnie zbudowana, olbrzymia widownia pod gołym niebem zdolna jest pomieścić kilka tysięcy osób. Spektakle, na które przyszliśmy, są częścią religijnego kultu, świąt ku czci Dionizosa, a cały cykl przedstawień – konkursem, który wyłoni najlepszego autora.

Do teatru wychodzi się więc dwa razy do roku w czasie świąt, przedsięwzięcie ma charakter państwowy, posiada jednak sponsorów prywatnych, wskazanych przez państwo.  Każda z wynajętych grup aktorskich oraz chór pracowali nad spektaklem kilka miesięcy, oficjalnego reżysera nie było, choć wiadomo, że niebagatelną rolę pełnił przodownik chóru (koryfeusz), kilku choreografów, a także sam autor sztuki, który niejednokrotnie też grał jedną z ról.

Waza

Fragment wazy greckiej, na której namalowano scenę z komedii Arystofanesa.

Na scenie widzimy widowiska grane z wielkim rozmachem – jest więc wspomniany chór, a także choreografie, które dziś moglibyśmy skojarzyć z baletem, oraz trzech aktorów wcielających się kolejno w inne role. Są typujące bohaterów maski i szereg innych zabiegów sprawiających, że postaci są rozpoznawalne na pierwszy rzut oka, widzialne i dobrze słyszalne nawet w ostatnich rzędach. W czasach Arystofanesa, epoce klasycznej, kiedy różne formy teatralne przeżywały swój rozkwit, znanych było trzech wielkich tragików – Ajschylos, Eurypides i Sofokles, teatr pełnił rolę niebagatelną w społeczeństwie. Swoje stałe miejsce miała tam komedia, która w okresie staroattyckim była wyjątkowo mocną, dosadną i nieprzebierającą w środkach wypowiedzią polityczną, a jednak akceptowaną, jako integralna część demokracji.

Chrząknięcie odbytnicą

Artystofanes, najbardziej ceniony twórca komedii staroattyckiej, kochany był przez widownię ateńską, a jego sztuki niejednokrotnie doczekały się laurów. O popularności może świadczyć choćby fakt, że spektakl „Żaby” podczas jednych świąt został wystawiony aż dwukrotnie i było to wydarzenie nie mające precedensu w świecie starożytnym. Sztuki Artystofanesa, awanturnicze opowieści, skrojone na miarę szerokiej publiczności- to ostra satyra na rzeczywistość społeczną i polityczną, wskazująca na ludzki wymiar popełnianych przez nas błędów. Janina Ławińska-Tyszkowska, badaczka i tłumaczka tekstów komediopisarza w eseju „Demokracja ateńska i jej wielki prześmiewca” wskazuje:

Niektóre dowcipy Arystofanesa dotyczące spraw wówczas w Atenach aktualnych wyglądają jak żywcem wzięte z naszego, współczesnego kabaretu politycznego. Charakter ludzki na tyle się przecież nie zmienił. Mamy oczywiście lepiej rozwiniętą technikę, środki przekazu, jest nas o wiele więcej, ale wewnątrz jesteśmy podobni.

To, co może dziwić dzisiejszego odbiorcę jego sztuk, to poziom żartu sięgający do ludowej, rubasznej wyobraźni. Znajdziemy więc u Arystofanesa cały zespół odwołań do sfery seksu, nazywanej wprost – „pieprzenie”, „dawanie dupy”, w której główną rolę pełni oczywiście męski atrybut czyli „kuśka” lub „kutas”. Słownik komediopisarza pełen jest także neologizmów, słowo-dziwo-tworów i zabaw językowych, które ogromnie bawiły publiczność. Niejednokrotnie towarzyszą temu żarty skatologiczne, związane więc z wydalinami ciała oraz określenia typu „chrząknięcie odbytnicą”. Dosadność i dowcip podkreślone są kostiumami ujawniającymi ogromne fallusy przypięte do ciał aktorów. Środki te służą jednak ważnej sprawie – Arystofanes do dziś uznawany jest przede wszystkim za piewcę pokoju, co w sytuacji okrutnych wojen peloponeskich, towarzyszących czasom autora, ma charakter doniosły.

Zainteresowanie Arystofanesem na świecie, wiele wieków po czasach rozkwitu kultury śródziemnomorskiej, miało różny charakter. Twórcy teatralni, szczególnie z początków XX wieku, choć chętnie podejmowali się realizacji sztuk Arystofanesa (przetrwało ich do dziś 11), często usuwali z nich sprośny żart, zostawiając samą fabułę. Autor „Chmur” jest dziś też właściwie nieznany uczniom kończącym szkołę średnią w Polsce, choć ponad dwadzieścia wieków temu jego teksty były lekturą obowiązkową w szkołach. Obejrzenie spektaklu na podstawie tekstu Arystofanesa może więc rzucić nowe światło i otworzyć oczy na stereotypowe wyobrażenie o kulturze antycznej.

Przeczytaj też: Życie intymne ateńczyków w V w. p.n.e.

„Między nogami”

Przedstawienie Teatru niekonsekwentnego „Między nogami” wykorzystuje cztery teksty napisane przez Arystofanesa – „Lizystrata”, „Thesmoforie”, „Żaby” i „Ptaki”.

„Lizystrata” to imię głównej bohaterki sztuki, tłumaczonej czasem jako Gromiwoja, albo Bojomira, młodej kobiety, która wpada na pomysł, że jednym sposobem, aby zażegnać wojny jest pakt, który powinny zawrzeć wszystkie kobiety. Polega on na odmówieniu mężczyznom seksu do czau zaprzestania wojen. Niestety, trudno jest powstrzymać zarówno mężczyzn, jak i kobiety…

W „Thesmoforiach” komediopisarz rozprawia się ze znienawidzonym przez siebie Eurypidesem. Kobiety, obrażone na to, że pisarz znieważa ich w swoich tragediach, na Thesmoforiach, czyli święcie ku czci bogini Demeter, mają radzić, jak się z tragikiem rozprawić. Aby temu zapobiec wysyła on do obozu kobiet swojego posłańca – przebranego za kobietę i oczywiście… wynikają z tego same kłopoty.

„Ptaki” to komedia przedstawiająca swego rodzaju utopię. Dwóch obywateli ateńskich (Radzidruch i Dobromyśl), zmęczonych relacjami społecznymi w swoim państwie – zakłada własne – Chmurny Kukułczyn (Chmurokukułków). Trafiają do ptasiego raju, bajecznego miasta, gdzie są ponad bogami i sami w efekcie… stają się ptakami.

„Żaby” to znów ostrze wymierzone w Eurypidesa, o którym Arystofanes pisze z ironią: „Gdzież jest nad Eurypidesa mędrzec większy i poeta, co rzekł: „żadne zwierzę nie jest tak bezczelne, jak kobieta”. Jest to historia Dionizosa, który z braku obecności wybitnych tragików schodzi do Hadesu, aby tam wybrać tego, który powróci na ziemię. Okazuje się, że również pod ziemią toczy się ostry spór pomiędzy Eurypidesem a Ajschylosem. W finałowym agonie (wielkim sporze), całkowicie wyśmiany zostaje Eurypides, który, w ocenie Arystofanesa, nie szczędził kobietom ostrych słów i pokazywał je w sposób demoralizujący społeczeństwo.

Dlaczego warto zobaczyć spektakl „Między nogami”? Z jednej strony, jak zapewniają twórcy, będzie on opowieścią o kobietach i mężczyznach oraz tym, co dzieje się w odwiecznym sporze pomiędzy płciami. Z drugiej strony, niecodziennie mamy do czynienia z tekstami dramatycznymi skrzącymi nieprzyzwoitym dowcipem, którego zobaczenie i usłyszenie może być ciekawym doświadczeniem dla widza. Przekonuje nas o tym choćby niemiecki filozof, Georg Wilhelm Hegel, który pisał: „Bez przeczytania Arystofanesa nie można nawet mieć pojęcia, jak człowiekowi może być po świńsku dobrze”.

Premiera spektaklu „Między nogami” dziś o 19:00. W tym miesiącu jest aż pięć okazji, aby zobaczyć przedstawienie [zobacz kalendarz z datami].

Zapraszamy!